Zapraszamy

Drogi gościu, który zainteresowałeś się naszą ofertą!

Chcemy skierować do ciebie kilka słów zaproszenia do naszego gospodarstwa agroturystycznego :-)

Prowadzimy je od 2009 roku, wcielając w życie nasze marzenie sprzed lat stworzenia miejsca przyjaznego ludziom, którzy szukają spokoju, wyciszenia, którzy chcą uciec zarówno od zgiełku miast, ale też od "turystycznych kurortów".

U nas po wyjściu z domu nie zostaniesz zaatakowany przez budkę z goframi, watą cukrową czy lodziarnią. Nikt za najbliższym zakrętem nie "wciśnie" Tobie baloników z helem, plastikowych mieczy, muszelek "z Bałtyku", pocztówek  czy magnesów. Jeśli brakuje Tobie tego typu "atrakcji" na miejscu, to z pewnością nie jest miejsce dla ciebie.

Ale nie martw się, nie znaczy to, że wylądowałeś na "końcu świata" z dala od wszelkiej cywilizacji. Jeśli twoje dziecko zapragnie tego o czym wyżej, żaden problem - po 10 minutach jesteś w Kartuzach, nieoficjalnej stolicy Kaszub, a nieco ponad 30 minut starczy abyś znalazł się w kolejnej stolicy, tym razem Pomorza, czyli w Gdańsku. Tam "kurortowych" skarbów odnajdziesz bez liku. Ale uwierz nam, że po - z pewnością - miłym spędzeniu czasu w turystycznym zgiełku, z wielką radością będziesz wracał do tego naszego małego, spokojnego Sitna, aby choć na koniec dnia delektować się ciszą i odgłosami natury. 

Właśnie, żeby nie było, że u nas jest taka zupełnie bezszelestna cisza. O co to, to nie. Musimy być z Tobą szczerzy, bo później będziesz mówił: "A miało być tak spokojnie!"

No więc mówimy jak jest...

Musisz liczyć się z tym że żurawie - stali bywalcy naszych łąk - wydają charakterystyczne, jedyne w swoim rodzaju, dźwięki, zwane klangorem.

No a inne ptaki? Pojedynczo nie są tak głośne jak żurawie, ale jest ich dużo, a w ilości siła. Więc jak u Brzechwy będą ćwierkać, świstać, kwilić, pitpilitać i pimpilić. A po za tym, uwaga!, przelatując nad stołami mogą zrzucić coś z góry :-). Natura :-)))

Poza tym wieś to też kury, a więc i koguty. Oglądałeś może kiedyś Teleranek? No więc, wiesz o co chodzi :-)

Dalej, żaby. Jest staw, są i żaby. Logiczne :-). A żaby kumkają, zwłaszcza w okresie godowym. 

Następnie, psy, koty, nasze meczące (ale nie męczące) kozy, i tak dalej, i tak dalej, można by długo wymieniać. Ci, co to lubią wysłyszą też szelest traw, brzóz i wierzby, która rośnie na stawem. A tym, którzy rozumieją co to wieś, nie przeszkodzi nawet pracujący na polu traktor lub kombajn. 

Nam to, jak i wyżej wymienione uroki wsi nie przeszkadzają i mamy nadzieję, że Wam drodzy goście również. Jeśli po tym wstępie, nie zamkniesz tej strony i zdecydujesz się otworzyć kolejne zakładki, to może jest to miejsce dla Ciebie...? 

Asia i Krzysiek, Gospodarze SITOWIANKI 

tel. +48 500 333 752

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

kaszuby: wczasy, noclegi, atrakcje